Kwestia świętych często budzi pytania wśród chrześcijan. Zwłaszcza wtedy, gdy porównuje się listy świętych czczonych w Kościele katolickim i w Kościele prawosławnym. Różnice w kulcie świętych, w uznawaniu świętości oraz w kanonizacji świętych nie wynikają z przypadku. Są one bezpośrednio związane z historycznym podziałem chrześcijaństwa i odmiennym rozumieniem Kościoła, tradycji oraz ciągłości wiary. Aby właściwie zrozumieć, dlaczego Kościoły czczą różnych świętych, konieczne jest spojrzenie na wydarzenia prowadzące do schizmy oraz na to, jak rozumiano świętość przed i po rozłamie.
Dlaczego katolicy i prawosławni mają różnych świętych?
Kościół katolicki i Kościół prawosławny czczą wspólnie tych samych świętych, którzy żyli i zostali uznani za świętych przed rokiem 1054, czyli przed wielką schizmą między Wschodem a Zachodem. W tym okresie istniał jeden, niepodzielony Kościół, dlatego święci pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa są świętymi całego chrześcijaństwa. Ich świętość była rozpoznawana przez cały Kościół, a kult świętych rozwijał się naturalnie w jedności wiary.
Po schizmie 1054 roku drogi Kościoła katolickiego i Kościoła prawosławnego rozeszły się, co miało bezpośredni wpływ na rozumienie świętości i na proces kanonizacji świętych. Kościół prawosławny nie uznaje świętych kanonizowanych przez Kościół katolicki po rozłamie, ponieważ nie uznaje autorytetu katolickiego systemu kanonizacji świętych, który powstał i rozwinął się już po zerwaniu jedności. Dla prawosławia świętość nie jest aktem administracyjnym, lecz świadectwem prawdziwej wiary zachowanej w jedności z Kościołem.
W tradycji prawosławnej podkreśla się, że nie data śmierci decyduje o świętości człowieka, lecz jego wierność nauce Chrystusa i życie w prawdzie Kościoła. Dlatego Kościół prawosławny uważa się za kontynuację pierwotnego Kościoła, w którym sukcesja apostolska, nauka wiary i rozumienie świętości pozostały niezmienione. Z tego powodu prawosławie zachowuje własny kanon świętych, oparty na ciągłości tradycji sprzed schizmy.
Wydarzenia wielkiej schizmy 1054 roku
16 lipca 1054 roku, w sobotni poranek, tuż przed rozpoczęciem Boskiej Liturgii w świątyni Hagia Sophia w Konstantynopolu, do wnętrza świątyni weszli legaci papiescy pod przewodnictwem kardynała Humberta. Złożyli oni na ołtarzu dokument zawierający oskarżenia oraz anatema (ekskomunika) skierowaną przeciwko patriarsze Konstantynopola, Michałowi Cerulariuszowi. Następnie opuścili świątynię, wypowiadając słowa: „Videat Deus et iudicet”, co oznacza „Bóg widzi i osądzi”.
Kilka dni później synod konstantynopolitański odpowiedział własną anatema, skierowaną przeciwko autorom dokumentu. Akt ten został publicznie odczytany w Hagia Sophia 24 lipca 1054 roku. Z perspektywy późniejszej historii wydarzenia te zaczęto postrzegać jako symboliczny moment ostatecznego rozłamu między Kościołem Wschodu i Zachodu, choć współcześni nie nadali im od razu takiego znaczenia.
Jak postrzegano schizmę w XI wieku?
Historycy bizantyjscy żyjący w XI wieku nie traktowali wydarzeń 1054 roku jako definitywnej schizmy Kościoła. W źródłach epoki niemal nie pojawia się pojęcie trwałego rozłamu. Nawet wybitni kronikarze, tacy jak Michał Psellos, nie uznawali konfliktu za wydarzenie o przełomowym znaczeniu. Świadczy to o tym, że ówczesny Kościół Wschodni nie uważał, iż doszło do zerwania jedności całego chrześcijaństwa. Tym samym nie widział potrzeby natychmiastowego rozdzielenia kultu świętych czy negowania świętości Zachodu jako całości. Dopiero późniejsze stulecia, zwłaszcza po dramatycznych wydarzeniach wypraw krzyżowych, nadały schizmie 1054 roku charakter definitywnego podziału.
Tło historyczne i kulturowe schizmy
W połowie XI wieku Bizancjum znajdowało się w okresie politycznego i kulturowego rozkwitu. Był to czas intensywnego rozwoju teologii, duchowości i życia monastycznego. Wyrazem tego była działalność świętych mnichów Góry Athos oraz wielkich teologów, takich jak święty Symeon Nowy Teolog. Kult świętych był głęboko zakorzeniony w życiu Kościoła i stanowił naturalny owoc życia sakramentalnego.
Zachód natomiast zmagał się z kryzysem struktur kościelnych, upadkiem dyscypliny duchowieństwa oraz silnym podporządkowaniem Kościoła władzy świeckiej. W takich warunkach rozwijało się inne rozumienie autorytetu kościelnego. Z czasem wpłynęło również na sposób ogłaszania świętych i kształtowania kultu świętych w Kościele katolickim.
Rozumienie świętości a reformy papieskie
Reformy gregoriańskie XI wieku, znane jako reformy gregoriańskie, miały na celu wzmocnienie władzy papieskiej i podporządkowanie całego chrześcijaństwa jednemu centrum decyzyjnemu. Reformy te zmieniły również podejście do świętości i do kanonizacji świętych, czyniąc ją procesem coraz bardziej scentralizowanym i prawnym.
Z perspektywy prawosławnej takie podejście było nie do pogodzenia z tradycyjnym rozumieniem świętości. Prawosławni uważają bowiem, że świętość objawia się w życiu Kościoła przez doświadczenie Ducha Świętego i powszechne świadectwo wiernych. Dlatego prawosławie nie przyjęło nowych zachodnich kryteriów ogłaszania świętych i zachowało własną drogę rozpoznawania świętych.
Kiedy schizma stała się nieodwracalna?
Wielu historyków podkreśla, że schizma 1054 roku nie była jeszcze nieodwracalna. Kontakty dyplomatyczne i kościelne pomiędzy Wschodem a Zachodem trwały nadal, a kwestia jedności Kościoła była wciąż otwarta. Dopiero zdobycie Konstantynopola przez krzyżowców w 1204 roku doprowadziło do głębokiego i trwałego zerwania. Zerwania, które na zawsze zmieniło sposób, w jaki Kościół prawosławny postrzegał Zachód.
Od tego momentu różnice w wierze, w rozumieniu władzy kościelnej oraz w kulcie świętych zaczęły być postrzegane jako nieprzekraczalne.
Zniesienie klątw i współczesna perspektywa
W 1965 roku doszło do symbolicznego zniesienia anatem z 1054 roku. Jednak akt ten nie przywrócił jedności Kościoła ani wspólnego kultu świętych. Prawdziwa jedność może istnieć jedynie wtedy, kiedy zostaną usunięte przyczyny podziału. W tym zmiany doktrynalne, które wpłynęły także na rozumienie świętości.
Jak podkreślał teolog prawosławny Jan Savvas Romanides, samo zniesienie klątw nie wystarcza do odbudowania jedności Kościoła i wspólnego uznania świętych. Jedność może zostać przywrócona jedynie przez powrót do wiary i praktyki Kościoła pierwszego tysiąclecia. Tego, w którym święci byli wspólnym dziedzictwem całego chrześcijaństwa.
Różnice w kulcie świętych i w uznawaniu świętości pomiędzy Kościołem katolickim a Kościołem prawosławnym są bezpośrednim skutkiem wielowiekowego procesu historycznego, który doprowadził do rozłamu chrześcijaństwa.
Święci pierwszego tysiąclecia pozostają wspólnym dziedzictwem obu tradycji. Natomiast święci ogłaszani po 1054 roku odzwierciedlają już odmienne drogi rozwoju teologii, władzy kościelnej i rozumienia świętości.
Dziękuję, że przeczytałeś do końca. Jeżeli interesują cię tego typu artykuły, daj znać w komentarzu, a na pewno pojawi się ich więcej.