Pierwszy miesiąc 2026 roku nie jest zbyt przyjazny dla Grecji, ale też dla wyspy Rodos. Zwłaszcza ostatnie dni wystawiły wyspę na próbę, gdy natura pokazała swoją siłę. Zła pogoda, czyli kakokieria (gr. κακόκαιρια) na Rodos zdarza się rzadko, zwykle zimą. Cztery lata temu mieliśmy tutaj śnieg, corocznie silne opady deszczu i podtopienia, a ostatnio bardzo silne wiatry.
Zła pogoda 21 stycznia
W południe zaczyna wiać coraz silniejszy wiatr, który wieczorem osiągnął 90 km w mieście Rodos, co przekłada się na 9-10 Beaufort. Decyzją burmistrza Rodos, Aleksandrosa Koliadisa, zamknięto szkoły na wszystkich poziomach nauczania, a także obiekty sportowe i miejskie. Zdecydowano o zamknięciu stanowisk archeologicznych w Lindos, Kamiros oraz Filerimos. Mają one pozostać zamknięte również dnia kolejnego.
Zła pogoda 22 stycznia
Szkoły i inne obiekty pozamykano, a zła pogoda spowodowała poważne problemy w czasie przemieszczania się przez wyspę. Południowo-wschodni wiatr osiągał miejscami 10-11 stopni w skali Beauforta, a straż pożarna otrzymała dziesiątki zgłoszeń, głównie z powodu powalonych drzew i gałęzi. W porcie Akantia prom Blue Star kołysał się jak zabawkowy statek, ciężarówka zaparkowana przy porcie została przewrócona przez wiatr, a fale zalały portowy parking.
W porcie Kolona zatonęło kilka kutrów rybackich. Z powodu silnego wiatru odwołano rejsy promów i loty samolotów.
W wielu rejonach Rodos brakowało prądu, z powodu uszkodzeń sieci. W Archangelos prądu nie było od nocy z 21 na 22, aż do godziny 14. Ponadto nie było wody do godziny 15:30.
24 stycznia
Silne wiatry spowodowały inne poważne problemy, takie jak spadające drzewa, podmyte drogi, osunięcia ziemi i nieprzejezdne z powodu naniesionej ziemi i piasku. W niektórych miejscach w obszarze nadmorskim Afandu zawaliła się droga. Podmyło wiele domów, zwłaszcza w wiosce Charaki.
Służby publiczne rozpoczęły dokumentowanie i usuwanie szkód oraz niezbędne naprawy. Zniszczenia w wielu częściach wybrzeża okazały się rozległe, więc ich usuwanie również potrwa pewien czas.
Zła pogoda 26 stycznia
Wyspa ledwie pozbierała się po poprzednim ataku złej pogody, a już przyszło kolejne uderzenie. Nowa fala złej pogody to wiejące od rana silne wiatry (7-8 stopni w skali Beauforta) oraz ulewne deszcze i burze. Narodowa Służba Meteorologiczna (EMY) wydała pomarańczowe ostrzeżenie oznaczające wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, powodujących duże straty materialne oraz zagrożenie dla życia.
Również jutro tj. 27 stycznia, spodziewane są ulewne deszcze i burze, miejscowo z gradem. Według służb meteorologicznych mają one występować głównie w południowej i południowo-wschodniej części wyspy.
Zła pogoda na Rodos nie jest niczym dziwnym dla jej mieszkańców, którzy corocznie w okresie zimowym muszą sobie radzić ze skutkami, krótkotrwałych wybryków natury. Zawsze jednak pozostaje nadzieja, że jutro, pojutrze lub za tydzień znów zaświeci słońce.
Zobacz też Rodos poza sezonem





