Poniżej przedstawiam wam pięć rzeczy, których większość turystów nigdy nie doświadcza i dlaczego warto wstać na Rodos o świcie.
Większość turystów poznaje Rodos dopiero wtedy, gdy słońce zdąży już dobrze rozgrzać wyspę. Śniadanie w hotelu, plaża, zwiedzanie, obiad w tawernie. Dzień wygląda podobnie jak u tysięcy innych osób spędzających wakacje w Grecji. Tymczasem jest jeszcze drugie Rodos. Ciche, spokojne i niemal puste. Takie, które budzi się na długo przed tym, zanim na plażach pojawią się pierwsze parasole. Mieszkając na wyspie od lat, przekonałam się, że właśnie o tej porze Rodos pokazuje swoje najpiękniejsze oblicze.
Rodos budzi się powoli
Nie wiem, czy to czujecie, ale każda pora dnia pachnie inaczej. O świcie czuć wilgotne powietrze od morza, zioła nagrzewające się w pierwszych promieniach słońca i świeżo parzoną kawę, która powoli pojawia się w otwierających się kawiarniach. To zapach, który od razu kojarzy mi się z latem na Rodos.
Jednak ranek, to nie tylko pierwsze otwierające się kawiarnie i piekarnie, z których roznosi się zapach pieczywa na całą okolicę. To także puste drogi, na których pojawiają się pierwsze autobusy wiozące zaspanych ludzi do pracy. To ulice, na których łatwiej się poruszać, zarówno pieszo, rowerem, jak i samochodem. To rybacy, którzy wracają z nocnych połowów. I czekające na nich w porcie koty.
Jednak świt to przede wszystkim cisza. Taka nienachalna, spokojna cisza, kiedy świat przygotowuje się dopiero do życia. Cisza, dzięki której słyszysz odgłosy przyrody: szum morza, pluskające w morzu ryby, niekiedy pianie koguta (jeżeli jakiś mieszka po sąsiedzku tak jak u mnie) i pierwsze, nieśmiałe jeszcze dźwięki cykad.
Poranek to najlepsza pora na spacer
Lubię patrzeć, jak dzień dopiero się zaczyna. Ktoś spaceruje z psem. Ktoś inny biegnie brzegiem morza. Kilka osób pływa, korzystając z chłodniejszej wody. Nie ma tłoku, głośnej muzyki ani kolejek po leżaki. Woda jest jeszcze chłodna, ale czysta. Jest przestrzeń. I spokój. Plaża należy tylko do ciebie lub ewentualnie kilku innych osób.
Spacerując o świcie, można oglądać wschód słońca, który najlepiej podziwiać ze wschodniego wybrzeża wyspy. Najlepiej z którejś z plaż w Faliraki, Kolymbii, Stegny, w zatoce Anthony Quinn Bay, ale też z miasta Rodos np. z plaży Elli. Jeżeli jesteście w Rodos, świetnym miejsce do podziwiania nowego dnia będzie też wzgórze Monte Smith, a w pozostałej części wyspy inne wzniesienia.
Chcesz podziwiać wschód słońca na Rodos? Sprawdź, o której godzinie wstaje słońce.
Zobacz też: 12 miejsc, gdzie można na Rodos iść na spacer
Letnie upały mają znaczenie
O ile w maju, czerwcu, czy wrześniu temperatury nie wpływają w tak dużym stopniu na porę zwiedzania, to o tyle w środku sezonu trzeba brać je pod uwagę. Lipiec i sierpień to na Rodos najgorętsze miesiące, kiedy w południe temperatury nierzadko przekraczają 40 stopni Celsjusza.
Wtedy najlepiej zaplanować zwiedzanie na poranne godziny, spacer przenieść na godziny od 6:00 do 8:00 lub na wieczór, a popołudnie najlepiej spędzić w klimatyzowanym pomieszczeniu, ewentualnie w enklawie zieleni jak 7 źródeł lub w najchłodniejszym miejscu na wyspie, czyli w Dolinie Motyli.
Zobacz: Upały w Grecji
Światło idealne do zdjęć
Na wakacjach często robimy zdjęcia i świt i ranek są bardzo dobrym czasem na ich wykonanie. W fotografii znamy termin zwany „złotą godziną”. Złota godzina to krótki czas tuż po wschodzie słońca, kiedy słońce znajdujące się nisko nad horyzontem, daje miękkie, złociste i rozproszone promienie. Dzięki długim cieniom sceny zyskują trójwymiarowość, a kontrast staje się łagodny, co sprzyja portretom i pejzażom. Niestety zjawisko to trwa zaledwie tylko kilkadziesiąt minut po wschodzie lub przed zachodem słońca.
Na Rodos o świcie śniadanie smakuje inaczej
Kiedy wstajesz rano, odprężony i wchodzisz powoli w nowy dzień, to nawet jedzenie smakuje inaczej. I nie mówię tu o hotelowych śniadaniach. Nie! Wczesny ranek to okazja, by wyjść z hotelu, odwiedzić lokalną piekarnię lub kawiarnię, gdzie można kupić nie tylko aromatyczną kawę, ale też koulouri, spanakopitę lub jeśli wolicie słodkie wypieki to bougatsę i zabrać je ze sobą na poranny spacer.
Takie śniadanie to element codzienności wielu mieszkańców, którzy kupują śniadanie do pracy i kawę na wynos. Przez chwilę możesz poczuć się jak mieszkaniec Rodos. Jeśli nie znasz greckiego w lokalach gastronomicznych i na targu, przyda ci się słowniczek.
A jeżeli interesuje Cię grecka kuchnia, wiele takich smaków opisuję na blogu Greckie Smaki.
Za każdym razem, gdy ktoś pyta mnie, o ulubioną letnią porę dnia, odpowiadam, że jest to Rodos o świcie. Przynajmniej latem. Nie dlatego, że wtedy dzieje się najwięcej. Wręcz przeciwnie. To właśnie wtedy można zobaczyć wyspę taką, jaka jest naprawdę. Bez pośpiechu, bez tłumów i bez hałasu. Jeśli podczas kolejnego pobytu uda Ci się choć raz nastawić budzik godzinę wcześniej, jestem przekonana, że spojrzysz na Rodos zupełnie inaczej.





